czwartek, 6 sierpnia 2009

Równia Pochyła

Czasami
Rozmowa
Staje się
Równią pochyłą
Po której swobodnie
Toczą się
Słowa
Słowa kurz
Słowa skały
Słowa lawiny
I żaden kamień nie zmieni ich biegu
Potem można się już tylko odwrócić
I za nic nie rozpamiętywać początku
Kiedy wymiana zdań przypominała
Dryfowanie papierowej łódki po jeziorze
W najspokojniejszym dniu
Lata
Gdy słońce w pełni
I uśmiechnięty sprzedawca lodów
Zostawiał nieme ślady na piasku

4 komentarze:

Holden Caulfield pisze...

słów (chyba) nigdy nie pokrywa kurz

Małgorzata pisze...

Pokrywać może nie, ale same mogą być tak miałkie, niestety.

Behemon pisze...

"-Cóż czytasz mości książę?
- Słowa, słowa, słowa..."

Wiesz skąd cytat? :)

Ja jednak wierzę, jak ludzie wschodu, że mały kamyczek może ruszyć lawinę, dlatego ostrożnie ich dobieram (ale czasami - czy warto?)

Małgorzata pisze...

:) Czyżby "Hamlet"? Ja też staram się ostrożnie, ale czasami coś się dzieje poza nami i słowa same sie toczą, a potem jest już za późno.