sobota, 26 grudnia 2009

Grzebień


                             Mariuszowi, w podziękowaniu za inspirację

Gdyby tej jedynej nocy
Wróżka zaklęła mnie
W najważniejszy przedmiot mojej pamięci
Wybrałbym grzebień

Ten który każdego wieczora
Kładłaś przy łóżku
Z zaplątaną wiązką minionego dnia

Gdzie obłoki zapachu
I gasnącego ciepła prawej dłoni

Przepływają nad naszym miastem

12 komentarzy:

Holden Caulfield pisze...

wiesz, że wybieram frazy - taki zbieracz, dzisiaj BRAWA ZA:

Kładłaś przy łóżku
Z zaplątaną wiązką minionego dnia

Małgorzata pisze...

:)

Zeruya pisze...

Grzebień codzień ogrzewany ciepłem Jej dłoni

dobry przedmiot
dobrze opisane
:)

czytelnik rzeczywistości pisze...

Brawo!

Isle of Mine pisze...

Bardzo piękny wiersz. Bardzo podoba mi się ta sama fraza, na którą zwrócił uwagę Holden.

Małgorzata pisze...

Bardzo Wam dziękuję za komentarze:)

Marcin pisze...

Potrafisz z grzebienia zrobić interesujący wiersz :) Ja bym tylko dał "wybrałbym grzebień" w jednym wersie, bez "To" ;) Miło poczytać.

pozdrawiam

Małgorzata pisze...

Masz rację, tak chyba jest lepiej:) Dzięki!

Latarnik pisze...

A ja grzebienia nie używam, ale wiersz oddaje magię czesania :)

Margo pisze...

grzebień - intymny w sumie przedmiot codzienności - zaskoczyłaś mnie, pozytywnie oczywiście :)

Emma pisze...

a mnie wcale nie zaskoczyłaś, choć też bardzo pozytywnie :-)

Małgorzata pisze...

Dzięki Emmo!