środa, 23 grudnia 2009

Len


Mówiłeś że moje włosy są jak
Len
Zanurzając się w ich upartych łodygach
I rozkwitającym zapachu
Można było się zatracić

Zapomnieć

Jak wtedy gdy rwaliśmy wiśnie
Przez odrapane ogrodzenie dzieciństwa
I kołowała nad nami jaskółka
Pogodnej niewiedzy

Dzisiaj okno otwarte na oszronione pole
Linum flavum
Wiatr strąca z czoła
Przekwitłe krople oczarowania

Pokój wiruje
Mroźną bielą południa

Fot. Aneta

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

O! Jestem pierwszy pod tym pięknym,
nostalgicznym,poetycznym, wspomnieniowo-dzisiejszym wierszem!
"...Przez odrapane ogrodzenie dzieciństwa
I kołowała nad nami jaskółka
Pogodnej niewiedzy..."
i
"...Wiatr strąca z czoła
Przekwitłe krople oczarowania..."
i
"...Pokój wiruje
Mroźną bielą południa..."
"najbardziejsze"
Tutaj teraz za oknem też wirują płatki - jeszcze tylko dywanik wytrzepię i jadę do moich lasów...
Marek

Emma pisze...

,,jaskółka pogodnej nieiwiedzy" bardzo mi się podoba :-)

Zenza pisze...

Małgorzato nie jestem tanim zachwycaczem wierszy (to brzmi prawie jak zaklinacz koni) ale ten Twój całkowicie mnie urzekł, powalił i sprawił, że znalazłem się w samym środku obrazu jakim jest ten wiersz.
Pięknie dziękuję i polecam się na przyszłość.

kłaniam się nisko :)

Małgorzata pisze...

Marku, Emmo, cieszę się, że Wam się podoba. Pozdrowienia przedświąteczne!
Zenzo - tym bardziej dziękuję i też się polecam :)

Holden Caulfield pisze...

PUENTA ZAJEFAJNA - a całość to efekt puenty:))))

Małgorzata pisze...

Holden - wielkie dzięki!