sobota, 16 stycznia 2010

Tamburyn



W ciemności sufit
Pozostaje wciąż biały

Ścigają się na nim ślady pochodni
Powracających do domów
Czasami na sygnale przejedzie
Chwilowe wzruszenie

Wtedy najbardziej
Lubię podglądać latarnie
Które okienna szyba mnoży
W chudą armię strażników nocy

Zasadzony przed godziną chmiel
Kiełkuje kwiatem najczystszej radości

Nie jestem śpiąca
Tamburyn nieprzerwanie odmierza
Przypadki
Stare filmy
Głodny plan jutra

Głuche latarnie
Ustawiają w szeregu
Bezdomnych bywalców ulicy
W których wciąż tańczy dzień


Obraz: John William Godward

5 komentarzy:

Holden Caulfield pisze...

podoba mi się, ale mimo piękna frazy - to boję się frazy:

Głodny plan jutra

Emma pisze...

a mi najbardziej chwilowe wzruszenie na sygnale :-)

Anonimowy pisze...

Piękny wiersz,właśnie dla takich słów lubię TU bywać.Wysłałam smsa na konkurs,z całego serca życzę powodzenia.KarenC

Małgorzata pisze...

:)

Anonimowy pisze...

Masz Małgorzato rzadki dar-umiejętność budowania skrótów myślowych - metaforyzowania, które porusza, zadziwia, ba - budzi zazdrość ():-)). W tym tekście jest ich namnożenie - oczywiście bezprzsadne. I też się boję "głodnego planu jutra"!
Teraz na tle "mojej" latarni za oknem smugi padającego śniegu. Tylko patrzec, patrzeć...
Marek