środa, 25 listopada 2009

Kamyk


Wspominam ją często
Miała niebieskie podkolanówki
I bardzo chude ręce
Podnosiła mnie do słońca i patrzyła
Jakby promień przeszywał wnętrze
Rozświetlając wszystkie korytarze
Z których każdy prowadzi do celu

Teraz dziewczynka
Z dopowiedzianą twarzą staruszki
Pewnie jest po mojej stronie

Najdotkliwszą jest pamięć rzeki
O suchych kroplach
Dotyk jej skóry jak usta spragnionego
Szorstki i zachłanny

Jest też pamięć podeszwy
Skórzanego sandała
I mokasynów Gucci
Tak daleka od muśnięcia łapy psa
Która biegnie bo ma dokąd

Degustacja świata wypada marnie
Przypomina gumę do żucia z przyklejoną do blatu biurka
Wyblakłą historią
Tylko ta pamięć
Krótka jak osobność włókien
Nim nazwą je dywanem

Tutaj wszystko zgodnie z planem
Nawet zmarszczki
Którymi kiedyś przechadzał się deszcz

fot. www.nationalgeographic.pl

8 komentarzy:

Holden Caulfield pisze...

zawsze, gdy czytam Twoje wiersze szukam i znajduję perełki, perły. Ale doszedłem do wniosku, że to szukanie jest zbyt proste, szybkie - to morze pereł:))) więc nie będę cytował tylko jednej, inne czułyby się urażone:)
Serdeczności.

AnSa pisze...

..wspaniale się czuję, gdy mogę delektować się czytaniem!..
Twoje posty są przyjemną ucztą smaków..:)
pozdrawiam ciepło..

Emma pisze...

racja! to wszystko prawda!
ciepełko :-)

Anonimowy pisze...

Ciekawa koncepcja...zupełnie inna niż u szymborskiej czy Herberta i o to właśnie chodzi. Niech Pani pisze jak najwięcej. Andrzej.

Zeruya pisze...

Jak ja sie, ze ciesze, ze u nas rzeki pelne sa wody.

Pieknie opisane.
Jak zwykle :)

Marcin pisze...

Przeczytałem z przyjemnością a najbardziej zauroczyła mnie ostatnia strofa :)

Anonimowy pisze...

widziałem już wcześniej(k. 16-stej?)) ten tekst-musiał się we mnie ułożyć, zadomowić-teraz już jest jak obraz, fotografia-taka w sepii, niezwykła swoim tłem, tym wszystkim co po dwóch pierwszych wersach z niebieskimi podkoloanówkami-fajny byłby kolaż(albo collage)- sepia i te podkolanówki... bardzo ciekawe skojarzenia, obrazy, dotkliwie prawdziwe, "wymyślne", wymyślone, perfekcyjnie zapisane.Jest mi trudno wyróżnić cokolwiek - wers, strofę; czwarta niezwykła!
Może tylko, jesli chodzi o zapis zmniejszył bym ilość "i".
Z ukłonami!
Marek

Małgorzata pisze...

Holden - dzięki, jak zawsze:)
Emmo, AnSo - też lubię u Was bywać, bo tam ciepło i spokojnie:)
Andrzeju - nie spodziewałam się porównań z Mistrzami, tym bardziej dzięki i zapraszam!
Marcin - dzięki!
Marku pomyślę i jak zawsze Twoje słowa podnoszą mnie na duchu.
Zeruya - miło, że wpadłaś. Dziękuję.