piątek, 25 września 2009

"Melancholia Człowieka Północy"

W taki sposób o melancholii potrafi mówić i pisać tylko Paweł Huelle*. Melancholii, która wynurza się z chłodnego Bałtyku i wraz z niskim pułapem chmur osiada nad miastem osiem miesięcy w roku. Można ją nazwać również pragnieniem Południa.
Kwintesencją tego stanu jest zbiór opowiadań "Opowieści chłodnego morza", historie pełne odpływów i przypływów fal, łagodny taniec między epokami, ludźmi stąd i stamtąd, niesamowitymi zdarzeniami. Po przeczytaniu pozostaje powiew chłodu na skórze, smak morskiej soli w ustach oraz tajemnica niesiona przez niezwykłych przybyszów lub całkiem zwyczajnych ludzi.
Myślę, że do pisania jest niezbędna melancholia, bo zawsze za czymś się tęskni. Ludzie z Północy marzą o Południu, ci drudzy pragną morza, a jeszcze inni  - miejsc łączących i jedno i drugie. Melancholia pisarza i melancholia bohatera, która pozawala nam zanurzać się w niego i odkrywać te pragnienia czasami ukryte tak głęboko, że aż dla niego samego obce.
Dlatego właśnie lubię pisać.
________________________________

* spotkanie z Pawłem Huelle odbyło się 24.09 w Bibliotece Pedagogicznej w Opolu.

5 komentarzy:

AnSa pisze...

..najważniejsze jest(dla mnie)gdy czytamy teksty 'czując' słowa.. a opisy są niemal 'namacalne' np. chłodu na skórze, smaku na ustach..:)
dlatego lubię czytać pięknie napisane słowa..
pozdrawiam serdecznie..:)

Holden Caulfield pisze...

nie przepadam za tym "literatem":))) jako człowiekiem, ale

za czymś się tęskni... każdy, byle umiejętnie...:) serdeczności

Małgorzata pisze...

A mnie właśnie "Opowieści..." niesamowicie ujęły, zwłaszcza warsztatowo, jak można pięknie prowadzić tekst i się nie zagubić.

szamanick pisze...

Przyznaję bez bicia, że nie czytałem. Ale mam jedno spostrzeżenie. Jestem człowiekiem w zasadzie ze środka (ze skrzywieniem na wschód), ale marzę zawsze o górach (czyli południe - uwielbiam Bieszczady i Beskid Niski), ale uwielbiam północ - Skandynawię, marzę o znalezieniu się "na moment" na Syberii :) A może o zagubieniu się. ;)

Latarnik pisze...

Wstyd się przyznać, ale nic Pawła Huelle nie czytałem... Ale skoro pisze o melancholii, to może trzeba sięgnąć :)