piątek, 2 października 2009

Zaraz (zasłyszane podczas oczekiwania na obiad w barze)

Zawsze tęskniłem do formy bardziej pojemnej...
                                         Czesław Miłosz

Uczestnikami rozmowy są kobieta i jej trzy-, czteroletni synek.

- Mamo, a ile to jest zaraz?
 - Zaraz to jest trochę dłużej niż już.
(chłopiec odczekał chwilę...)
 - Ale już minęło już, a pierogów dalej nie ma...

4 komentarze:

Holden Caulfield pisze...

kocham niecierpliwość DZIECI!!!, JEST UJMUJĄCA, ZROZUMIAŁA, KOCHANA

wspaniała!

Małgorzata pisze...

Ja też :) Ale bardzo spodobała mi się definicja "zaraz" :)

Latarnik pisze...

Dzieci lubią takie konkretne definicje i wymagają od dorosłych konsekwencji w ich stosowaniu :) Fajny dialog :)

Kopacz pisze...

Filozoficzny wręcz dialog :)